szlakiem południowo-wschodniej

 i zachodniej polski , etap drugi

    nieśmiałe początki                  

 

Pierwszy etap opisałem pokrótce na stronie „zauroczenie”. Drugi, był kontynuacją pierwszego w następnym roku. Trasę rozpocząłem w Skarżysku gdzie powróciłem pociągiem by rozpocząć etap drugi. Nie miałem jeszcze cyfrówki i nie mam już zapisków z podróży, więc relacji nie będzie. Była to wspaniała wycieczka przez całą południową i zachodnią Polskę. W połowie dołączyłem do warszawskiego, dwutygodniowego rajdu po Ziemi Opolskiej. Obok mnie uczestniczyły w nim trzy pary małżeńskie, a także siedmioosobowa grupa młodzieży głównie studentów z Warszawy. Bazami rajdu były trzy miasta: Opole, Głogówek i Głuchołazy. Noclegi zarezerwowane były w schroniskach młodzieżowych lub bursach. Z bazy w Głuchołazach robiliśmy wypady na stronę czeską w tym na tzw. górę Pradziad. Niezapomniane chwile. Żeby tam dojechać trzeba pokonać 45 km w większości pod czeskie górki. Dopiero tu zaczyna się etap prawdy. Dziewięć i pół kilometra serpentyną pod górę, na której szczycie umieszczono nadajniki medialne. Do siódmego kilometra turystów pieszych podwożą autobusy. Resztę drogi muszą pokonać pieszo. Ambicją każdego cyklisty było nie spaść z roweru, czyli nie dotknąć ziemi przed osiągnięciem celu. Warto tego doświadczyć. Powrotna droga to szaleńczy zjazd. Ja wykręciłem a raczej wyhamowałem 69. Ziemia opolska jest piękna, równie piękne na niej jest miasto Nysa.

 

 

Na kampingu  w Katowicach                                        Wywiad dla TVP3 Katowice